PISTIS - Gnoza i Gnostycyzm

Świecki portal uduchowiony & czasopismo bez dogmatu

Przeciw Dawkinsowi czyli Dawkins urojony PDF Drukuj
Napisany przez Cyprian Sajna   
11 września 2013

Dawkins urojonyRichard Donkey*, znany, fanatyczny "papie" scjentyzmu, od wielu ju lat zawzicie walczy z Bogiem i religi (a przy okazji i w ogle z duchowoci). Nie powicibym czasu na napisanie tego artykuu, gdyby nie to, e zajmuje mnie fakt z jak atwoci znajduje rzesze zwolennikw, przy okazji odcigajc ludzi od tego co duchowo wzniose. Dlaczego Donkey z tak nieugitoci toczy swoje bitewki jest chyba tylko mu wiadome. Aczkolwiek mona wtpi w to, czy jest wiadom swoich kompleksw, ktre le u podstaw jego poczucia niewitej misji przekonania caego wiata do ateistycznej "racji".

Stanowisko Donkeya nie jest oryginalne. Jest raczej charakterystyczne dla wielu ateistycznie i materialistycznie zorientowanych "wyksztaciuchw" i wier-inteligentw (no dobra, niech im bdzie - p-inteligentw). Sam Donkey, mimo e szczyccy si tytuem profesora, najwyraniej dysponuje bardzo niskim poziomem wiedzy filozoficznej, a moe precyzyjniej: filozoficznego mylenia. Podobnie ma si z jego zwolennikami. Nie s w stanie operowa abstrakcyjnymi pojciami, tak jak czynili to ludzie ju tysice lat wczeniej. Pojcie "realnoci", "istnienia", czy "bytu" rozpatruj w takim samym stopniu zaawansowania jak przecitny mieszacz betonu. Podejrzewam, e sowo "absolut", czy "Penia" dla donkeysowskich ateuszy kojarzy si tylko z mark wdki i z Ksiycem...Czyby nie wiedzieli, e sama nauka bardzo czsto bazuje na czysto filozoficznych powodach dla ktrych co przyjmuje ad hoc? Wemy na przykad uznanie w astrofizyce, e Ziemia nie jest w centrum Wszechwiata, lecz spoczywa gdzie na peryferiach Uniwersum.

Jake zabawny jest ten przykad z rowym jednorocem (czy w innej wersji jego fanw - latajcym potworem spaghetti). Sam czasami si zastanawiam czy Donkey i jego banda s a tak prymitywni i traktuj to jako powany argument, czy to tylko takie arty!? Czy naprawd czowiek w XXI. wieku czuje si owieconym odkrywc po stwierdzeniu, e to co rk zmaca i okiem ujrzy nazwie "istniejcym", a to co przeczyta w bajce dla dzieci nazwie "wymysem"? Zadziwiajce jest to, e nie odrniaj przedmiotu zainteresowa jakim zajmuje si nauka, a religia. Zewntrzne jest dla nich wewntrznym i na odwrt. Cakowicie mieszaj im si plany.

Donkey i inni wyznawcy scjentyzmu czsto okrelaj si mianem sceptykw. Tak nawet nazywaj swoje stowarzyszenia. Tymczasem najwyraniej nie maj na myli sceptycyzmu filozoficznego, tylko swoje uprzedzenia dotyczce religii, bo wg sceptycznej filozofii mgbym z przekonaniem stwierdzi, e tak jak rzekomo Bg nie istnieje, tak i brak realnoci Panu Donkeyowi.

Donkeysowcy nie rozumiej take jzyka. Pomijajc ju niuanse semantyczne, czy samoistn ywotno i oddziaywanie sw oraz znacze, nie potrafi dokona rozrnienia midzy jzykiem naukowym, a mitologiczno-religijnym, midzy potocznym a poetyckim. Mit jest dla nich tylko wymysem "naprutych winem" (level Dody), metafora dziwacznym bekotem, a symbolizm kojarzy si im zapewne tylko z chemicznymi symbolami w tablicy Mendelejewa.

Co wicej, szczyc si dokonaniami nauki, jej sprawdzalnoci i efektami, ukazujc rzekom zbdno wszystkiego co duchowe i religijne. Zapominaj jednak, e olbrzymie osignicia cywilizacyjne, ktre sami przyjmuj, s wynikiem dziaania duchowoci i religii. Poniewa to motywacja religijna pchaa lub umacniaa rzesze ludzi w dokonywaniu wielkich rzeczy. Wspomnijmy choby Martina Luthera Kinga walczcego o rwno, Erazma z Rotterdamu, czy ruch braci polskich (arian) walczcych o tolerancj, dodajmy okultyst Newtona, czy nawet wybitnego matematyka Ramanujana, ktremu bogini Namagiri zsyaa wzory i wyniki w snach. Mgbym wymienia tysice postaci, ktrych motywacj bya duchowa sia. To religii zawdziczamy podstawy prawa, to z religijnych pobudek budowano szpitale i przytuki dla bezdomnych oraz sierot. To w witych pismach czytamy o mioci, pokoju, harmonii i dobru. To w Biblii przeczytaem "miuj bliniego swego jak siebie samego" i znalazem najmdrzejsze pouczenia. Nie wspomn o rozwoju sztuki, filozofii, architektury, czy etyki, ktrej przecie podstaw przez wieki stanowia religia.

wite ksigi, nauki mistrzw, postawa witych mw, czy natchnionych poetw s kwieciem ludzkiej mdroci, wraliwoci i gbi. wiat Donkeya to wiat bez poezji i bez wyobrani. wiat pozbawiony nadziei. Jest wiatem biologicznych maszyn, ludzi robotw, ktrych ycie wypenia konsumpcja i puste rozrywki. To wiat w ktrym kapanami s naukowcy tworzcy kolejne absurdalne wynalazki, ktre (powiedzmy sobie to szczerze) czsto wicej szkodz ludzkoci ni przynosz poytek. Cywilizacyjne choroby, oddalenie od natury, pd ycia, zamiast spokojnej egzystencji, wykorzystywanie ludzi w szaleczym wycigu przemysowym, ktremu towarzyszy naukowy postp.

W kocu, wiat Donkeya, to wiat pozbawiony sensu (bo jaki sens ma ycie, bez nadania mu symbolicznego znaczenia?) oparty wycznie na konsumpcjonizmie i nieustannym deniu ludzkoci do samozagady. Czy faktycznie chcemy by ludmi bezdusznymi?

Ale, wg wulgarnego materializmu donkeysowcw, caa esencja czowieczestwa to przecie mzg. A za wszystko odpowiadaj czysto materialne procesy w materialnym mzgu. Wic niechaj opowiedz jak to si dzieje, e mzg rozmyla o mzgu? Co wicej, jak to si dzieje, e materialny mzg wytwarza materialny proces mylowy, w ktrym materia rozmyla o tym jak materia myli o materii....taaak, kko graniaste, czterokanciaste...

Pan Richard Donkey zarzuci religii, e to ona jest przyczyn za i wojen, zapominajc o tym, e to wanie nauka stworzya bro! To naukowcy pracowali dla III Rzeszy, a dziki zwierzchnikowi obozw jenieckich polecielimy w kosmos. To naukowcy skonstruowali bomb atomow i wodorow. A przecie aden prawdziwy, duchowy mistrz nie uczyniby tego. To "dziki" nauce uywa si broni chemicznej, komr gazowych, karabinw maszynowych. I "dziki" nauce mamy do czynienia z licznymi skaeniami i katastrofami.

Hipokryzj jest wic wybielanie nikczemnoci nauki, przy jednoczesnym oskaraniu religii. Obiektywny czowiek dostrzee, e obydwie dziedziny ludzkiej aktywnoci s po prostu narzdziem w rkach ludzi wadzy, politykw, ktrzy od wiekw wykorzystywali swj dostp do wiedzy (duchowej i naukowej) dla szerzenia za i zniewolenia. Ale Donkey nie widzi na jedno oko. Sam sobie je zasklepi.

W kocu, scjentyci pokroju Donkeya, wydaj si by nadci w swej "wszechwiedzy" niczym Stefek Burczymucha. W swym maym rozumku uwaaj, e ogarnli ju niemal ca rzeczywistoci, e rozumiej jak si rzeczy maj. Tym samym przypominajc religijnych fundamentalistw, ktrzy posiadaj ju wszystkie odpowiedzi. Tak na marginesie, czy teoria ewolucji nie staa si ju dla Donkeya dogmatem?

Zastanwmy si jeszcze nad tym z czym tak naprawd Donkey walczy? Przecie wszelkie jego wywody i walka z bogiem urojonym s jedynie walk z infantylnym, prymitywnym wyobraeniem bstwa. Z naiwn i prostack religijnoci. Rwnie dobrze mona by wskaza, e tak samo urojone i faszywe s wyobraenia wikszoci ludzi na temat budowy atomu jako zespou kuleczek krcych po orbitach koowych (chocia miem wtpi, czy nawet wikszo ludzi na wiecie ma choby i t wiedz). Czy to znaczy, e fizyka atomowa jest bdna i atom nie istnieje?

Panie Donkey, tak jak w nauce istniej laicy, uczniowie, studenci, nauczyciele i wybitni eksperci, tak samo jest i w przypadku duchowoci. Istniej rzesze wiernych, s ludzie bardziej wtajemniczeni, s mistrzowie, kapani, s mdrcy. Tak jak w nauce, tak i w duchowoci, wiele rzeczy obejmuje swoista tradycja wiedzy oparta na dowiadczeniu i eksperymencie. Istniej duchowe szkoy i tradycje, ktre towarzysz ludzkoci o wiele duej ni wiecka nauka.

I nie s one oparte w adnym razie na urojeniach, lecz na wieloletnim dowiadczeniu. Panu Donkeyowi i donkeysowcom proponowabym z otwartym i szczerym umysem rzeczywicie sprbowa duchowej praktyki. I eksperymentalnie dowiadczy. yjcie przez jaki czas np. skrupulatnie wypeniajc polecenia Tory. Albo oddajcie si praktyce medytacji i modlitwy. Praktykujcie jog lub magi ceremonialn. Otwrzcie si na mistyczne dowiadczenia, mdlcie si szczerze, uczestniczcie w rytuaach. Kontemplujcie szczerze wite pisma. Oddajcie si duchowej twrczoci. Praktykujcie Zen albo wstpcie do zakonu. Zbadajcie szamaskie techniki. Wwczas dopiero wypowiadajcie si, czy to dziaa, czy nie dziaa, bo w przeciwnym razie pozostajecie ignorantami i wasze niedowiarstwo jest tym samym czym opinia babci klozetowej na temat pracy naukowej Donkeya: "Fenotyp srenotyp, za robot by si wzi!".

Uczepi si jeszcze jednej kwestii. O ile rozumiem modych studenciakw zafascynowanych Donkeyem, nie potrafi poj jak dojrzay facet, profesor, nie doszed jeszcze do tego, e nie ma czego takiego jak jedna, absolutna prawda? e nie widzi oczywistego faktu wzgldnoci i subiektywnoci pogldw, zjawisk i rzeczy? e nie dostrzega tysicy rnych perspektyw?

wiat materializmu, scjentystycznego ateizmu to taki w ktrym wiersz Adama Mickiewicza "Romantyczno" nie miaby racji bytu, byby jedynie zbdnymi wynurzeniami zakompleksionego faceta na temat uroje. Czy tak postrzegasz ten wiersz? Czy takiego chcemy wiata? Tylko czowiek uduchowiony, ktry nie ma scjentystyczno-materialistycznej orientacji, odczuwa gbi i zostaje wewntrznie poruszony przez tak pikn tre. Czy Donkeya poruszyby ten wiersz, gdyby go zna? Czy rozumie i wewntrznie odczuwa cytowane sowa Szekspira: "Zdaje mi si, e widz...gdzie? Przed oczyma duszy mojej."? Chciabym go o to zapyta.

ROMANTYCZNO

Methinks, I see... Where?
- In my mind's eyes.

Shakespeare
Zdaje mi si, e widz... gdzie?
Przed oczyma duszy mojej.

Suchaj, dzieweczko!
- Ona nie sucha -
To dzie biay! to miasteczko!
Przy tobie nie ma ywego ducha.
Co tam wkoo siebie chwytasz?
Kogo woasz, z kim si witasz?
- Ona nie sucha. -

To jak martwa opoka
Nie zwrci w stron oka,
To strzela wkoo oczyma,
To si zami zaleje;
Co niby chwyta, co niby trzyma;
Rozpacze si i zamieje.

"Tye to w nocy? to ty, Jasieku!
Ach! i po mierci kocha!
Tutaj, tutaj, pomaleku,
Czasem usyszy macocha!

Niech sobie syszy, ju nie ma ciebie!
Ju po twoim pogrzebie!
Ty ju umare? Ach! ja si boj!
Czego si boj mego Jasieka?
Ach, to on! lica twoje, oczki twoje!
Twoja biaa sukienka!

I sam ty biay jak chusta,
Zimny, jakie zimne donie!
Tutaj po, tu na onie,
Przycinij mnie, do ust usta!

Ach, jak tam zimno musi by w grobie!
Umare! tak, dwa lata!
We mi, ja umr przy tobie,
Nie lubi wiata.

le mnie w zych ludzi tumie,
Pacz, a oni szydz;
Mwi, nikt nie rozumie;
Widz, oni nie widz!

rd dnia przyjd kiedy... To moe we nie?
Nie, nie... trzymam ciebie w rku.
Gdzie znikasz, gdzie, mj Jasieku!
Jeszcze wczenie, jeszcze wczenie!

Mj Boe! kur si odzywa,
Zorza byska w okienku.
Gdzie znike? ach! stj, Jasieku!
Ja nieszczliwa".

Tak si dziewczyna z kochankiem pieci,
Biey za nim, krzyczy, pada;
Na ten upadek, na gos boleci
Skupia si ludzi gromada.

"Mwcie pacierze! - krzyczy prostota -
Tu jego dusza by musi.
Jasio by musi przy swej Karusi,
On j kocha za ywota!"

I ja to sysz, i ja tak wierz,
Pacz i mwi pacierze.
"Suchaj, dzieweczko!" - krzyknie rd zgieku
Starzec, i na lud zawoa:
"Ufajcie memu oku i szkieku,
Nic tu nie widz dokoa.

Duchy karczemnej tworem gawiedzi,
W gupstwa wywarzone kuni.
Dziewczyna duby smalone bredzi,
A gmin rozumowi bluni".

"Dziewczyna czuje, - odpowiadam skromnie -
A gawied wierzy gboko;
Czucie i wiara silniej mwi do mnie
Ni mdrca szkieko i oko.

Martwe znasz prawdy, nieznane dla ludu,
Widzisz wiat w proszku, w kadej gwiazd iskierce.
Nie znasz prawd ywych, nie obaczysz cudu!
Miej serce i patrzaj w serce!"

Na koniec, odwoujc si do obrazowoci religijnej, moemy przekaza Donkeyowi i jego poplecznikom przesanie w postaci piosenki ;)

/* Oczywicie tym naukowcem jest Richard Dawkins. artobliwie, poprzez podobne angielskie brzmienie zamieniem jego nazwisko na Donkey (ang. osio). Podobizna na rysunku odnosi si te do satyrycznego, staroytnego rysunku, w ktrym ukrzyowanego Jezusa poganie obrazowali z gow osa.

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 3 z 90

Kliknij na wybrany obrazek by przejść do podstrony zawierającej zbiór inspirujących materiałów

Jerzy Prokopiuk - honorowy patronat

polecane

Ewangelia Aquariusa Nowa Era

Czasopismo Gnosis

Gnoza

Sny, Astrologia, Gematria

Unitarianie, bracia polscy, arianie

Gnostyk

Era Wodnika

Tarot Apokalipsy

Rozwj duchowy ? wiadomo i owiecenie

Bd na bieco z nowociami na Pistis.pl!

Na portalu FACEBOOK mamy rwnie grup GNOZA - POZNANIE DUCHOWE.

Jeeli jeste zainteresowany zgbianiem duchowych tematw moesz poprosi o doczenie:

https://www.facebook.com/groups/gnoza/

Autor i Redaktor Naczelny PISTIS:

Cyprian Sajna

kontakt:

cypriansajna@gmail.com

www.cypriansajna.pl

Naszą witrynę przegląda teraz 9 gości 

gnoza / gnostycyzm / religia / duchowo / ezoteryka / Bg / Jezus Chrystus / mistyka / duchowe inspiracje / okultyzm / Biblia / Jerzy Prokopiuk / Carl Gustav Jung / Rudolf Steiner / Antropozofia / Krishnamurti / Osho / Tadeusz Miciski / Andrzej Towiaski / William Blake / Miguel Servet / Faust Socyn / Bracia Polscy / buddyzm / religie wschodu / filozofia / chrzecijastwo / Cyprian Sajna